Gdy je minełam powiedziały coś między sobą,ale nie dałam rady podsłuchać więc nie wiedziałam o czym tak szeptały.Gdy byłam już z kilka metrów przed nimi zaczeły krzyczeć żebym do nich podeszła.Bałam się co mogą mi zrobić,ale podeszłam.
-Masz się odczepić od Liam'a jasne!?Bo jeśli tego nie zrobisz to pożałujesz!!!Rozumiesz?!On i tak cię nie lubi tylko udaje!-krzyczała jedna z dziewczyn w brązowych włosach.Ja nie wiedziałam co mam zrobić i co mam powiedzieć.Odwróciłam się i udawanym spokojnym krokiem poszłam w stronę domu.Nie mogłam w to uwierzyć....Kłamał?Bałam się,że to może być prawda.
Nie mogłam się skupić,bo wciąż myślałam o tym co powiedziała mi ta brunetka.Miałam mieszane uczucia.Nie wiedziałam czy to prawda, że tylko udaje,że chcę się ze mną przyjaźnić...Ale nie ma po co udawać.Przecież jestem nikim to po co by miał się zamartwiać taką bezwartościową przyjaźnią ze mną.Szybko zjadłam i poszłam odrabiać lekcje a po tem oglądałam coś w telewizji.Potem poszłam spać...ale nie mogłam,bo się bałam rozmowy z Liam'em .Wpatrywałam się w okno przez dobrę 3 godziny dopóki nie poczułam się senna i zasnełam.Obudziłam się a potem ubrałam i zjadłam śniadanie czyli to co zwykle.Nadal czułam się zestresowana.Bałam się,że znowu mogę siadać sama na stołówce,że się już nigdy nie uśmiechne.W takim przypadku nie pozostawało by mi nic innego jak śmierć.Odrzuciłam wszystkie myśli na bok i wyszłam z domu.Kiedy szłam usłyszałam za sobą głos.
-Darcy zaczekaj.
Dobrze znałam ten głos.To był Liam.Byłam zdziwiona,że ma na tą samą do szkoły co ja.Nie wiedziałam czy mam z nim teraz o tym porozmawiać czy poźniej.Wybrałam ten moment.
-cześć-powiedział do mnie
-cześć-odpowiedziałam mu.
-posłuchaj...Kiedy wychodziłam wczoraj ze szkoły natrafiłam na cztery dziewczyny a jedna mi powiedziała żebym się od ciebie odczepiła,bo i tak mnie nie lubisz i tylko udajesz-dodałam po chwili.
-która tak powiedziała?-spytał się marszcząc czoło
-nie znam-odpowiedziałam mu
-to przejdziemy sie po szkole i mi pokażesz-powiedział z nadal pomarszczonym czołem.
-okey-bałam się,że ta dziewczyna się wkurzy,ale wiedziałam też,że Liam nie da za wygraną.Chciałam jak najszybciej o tym zapomnieć więc po chwili dodałam
-Nie wiedziałam,że masz na tą samą do szkoły co ja.
-Nie mam.Dzisiaj mieliśmy zmieniony podział godzin.Nie wiedziałem,że przy okazji spotkam ciebie-powiedział z uśmiechem na twarzy.
-A tak w ogóle to po co miał bym kłamać i to o taką ważną sprawę.Czasami po prostu nie rozumiem głupich gadek dziewczyn-dodał po chwili.Nie wiedziałam,że ta sprawa była dla niego ważna.Bardzo mnie ucieszył ten fakt .Rozmawialiśmy tak przez całą drogę dopóki nie zobaczyłam bramy do naszej szkoły.Jak zwykle przypomniało mi się,że zaraz usłyszę te wszytskie komentarze.


fajne! czekam na kolejne rozdziały :D
OdpowiedzUsuńdzięki.
Usuń