wtorek, 6 sierpnia 2013

Little post

Postanowiłam jednak dać mu szanse bez względu na to czy kłamie czy nie.
-A więc dobrze. Jeśli nadal chcesz się ze mną przyjaźnić to myślę, że mogę dać Ci szanse.
Zobaczyłam lekki uśmiech na ustach chłopaka. Po chwili powiedział:
-A więc może masz czas w Sobotę?-zapytał się z uśmiechem na ustach. Nie wiedziałam co mam powiedzieć. Po namyśle powiedziałam:
- W Sobotę.....Dobrze...mi pasuje- powiedziałam lekko się uśmiechając.
-A na co chcesz iść?- zapytał się z nie znikającym uśmiechem na jego twarzy.
-Nie wiem. Ty wybierz
-Ok. To przyjdę do Ciebie  o 18:00. Może być?
-może być- odpowiedziałam mu nie wierząc, że wreszcie gdzieś wyjdę w Sobotę. I to z kimś. 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Na razie to tyle. Wiem, że to tyle co nic, ale nie mam czasu i weny, ale wam obiecuję, że jutro będzie długi rozdział. Dziękuje za czytanie i przepraszam za brak czasu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz