czwartek, 1 sierpnia 2013
,,Let's be friend's"
Nie wiedziałam co mam robić.Czy wyjść ze stołówki czy siedzieć tak w kompletnej i krępującej ciszy.Postanowiłam wyjść.Kiedy wstawałam chłopak zatrzymał mnie chwytając mnie za nadgarstki i podnąsząc głowę powiedział- Myślałem,że nadal jesteśmy przyjaciółmi....-powiedział spuszczając głowę.Nie rozumiałam go.Przecież dziewczyny z klasy powiedziały mi,że nie chce sie ze mną przyjaźnić....Usiadłam i patrzyłam się na niego.Nie wiedziałam co mam powiedzieć.-Ale okazało sie,że nie-dopowiedział chłopak.Byłam w zakłopotaniu.Ale żeby przestała panować ta niezręczna cisza powiedziałam-To ty powiedziałeś,ze nie chcesz się ze mną przyjaźnić-powiedziałam a on podnusł głowę i zapytał się-kto wygaduje takie bzdury?-dziewczyny z mojej klasy-odpowiedziałam mu patrząc się w jego niebieskie oczy.-I ty im uwierzyłaś...nawet się mnie nie zapytałaś czy to prawda...-powiedział znowu spuszczając głowę-Przepraszam-powiedziałam mu nie mając pomysłu co mam dalej mówić.-przestań!Ciagle przepraszasz i przepraszasz...skończ się powtarzać!-powiedział głośniejszym głosem niż do tej pory.-To co mam mówić?-powiedziałam tak samo głośno jak on przed tem.-Po prostu powiedz,że wszystko będzie dobrze i,że się ze mną pogodzisz...-powiedział spoglądając na moje zielone oczy.Tak chciałm to usłyszeć,że to co mi mówiły to było zwykłe kłamstwo...,że to nie była prawda,że pewnego dnia zbiorę się na odwagę i pogadamy i znów będziemy przyjaciółmi.Miałam jednak pewne obawy.Czy on mówi prawdę...czy może ino kłamie żeby się ponabijać jaka jestem łatwowierna?...Na te pytania po raz pierwszy nie miałam odpowiedzi.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz